|
Wygnanie z rajuZ rozmowy z Grażyną Preder, Pożegnanie barda, wydawnictwo Nitrotest, Koszalin 1995 G.P. - Ten sam walor aktualności zachowuje program "Raj", który powstał po "Murach", a przed "Muzeum". J.K. - "Raj" planowany był pierwotnie jako ścieżka słowno-muzyczna do spektaklu Leszka Mądzika, ale nie doszło do realizacji. Być może z braku czasu, z braku skupienia, z braku konsekwencji... W końcu program ten wykonywaliśmy kilkadziesiąt razy zaledwie, podczas gdy "Mury" pokazywaliśmy co najmniej pięćset, sześćset razy. Bardzo lubiłem te teksty, ale muszę stwierdzić, że część z nich jednak się zestarzała, nie wszystko się broni. Była to może - jak dziś mi się zdaje - zbyt jednostronna próba wykorzystania wątków biblijnych do ukazania współczesności. A jeśli niektóre utwory się bronią, jak np. "Walka Jakuba z aniołem" czy "Wygnanie z raju", to przez pewnego rodzaju "młodzieńczą naiwność i wynikającą z niej świeżość spojrzenia. Natomiast żadnych zastrzeżeń nie budzi, także i dzisiaj, utwór "Strącanie aniołów", bardzo dramatyczny i, jak myślę, stale aktualny. Z wywiadu z Jackiem Kaczmarskim, który ukazał się w miesięczniku "Świat gitary klasycznej i akustycznej" nr 4 (4) sierpień/wrzesień 1997, str. 56. Dziennikarz - Skoncentrujmy się może teraz na nieco poważniejszym odcieniu wątku polityczno-obyczajowego. W ogólnodostepnych śpiewnikach z łatwością odnajdziemy "Sen Katarzyny II". Użyłeś tu podobnej techniki gry, jak w "Obławie". Jacek - Rzeczywiście, również posłużyłem się tu dość żywym rytmem. Natomiast trudno jest mi znaleźć źródła tej kompozycji. Myślę, że w podświadomości miałem przekonanie, iż ta piosenka musi być utrzymana w dworsko-oświeceniowym nurcie. Dość interesująca jest historia powstawania wszystkich tekstów kobiecych. Mam tu na myśli Sen Katarzyny II, Kasandrę, Wygnanie z raju czy Joannę d'Arc. Okoliczność była jedna. Mianowicie, pisałem je z myślą o Marysi Wiernikowskiej (powstały w ciągu dwóch tygodni), w której kochałem się bez granic. Opracował: Lodbrok
|