jacek kaczmarski
jacek kaczmarski
Strona główna
Mapa strony

Twórczość
Życie
Media
Galeria
Ciekawostki

Forum

Dziękujemy

Linki
Kontakt

Opowieść pewnego emigranta


Zapowiedź Jacka Kaczmarskiego pochodząca z albumu "Recital '90"

"Kolejny utwór nosi tytuł "Opowieść pewnego emigranta" i jest autentyczną historią złożoną z trzech życiorysów ludzi, z którymi zapoznałem się podczas moich podróży po świecie. A te życiorysy dotyczą jednego z najbardziej tragicznych wątków polskiej historii powojennej."

Opracował: Szaman



Z rozmowy z Mirosławem Spychalskim - "Zrozumiałem, że jestem na zachodzie", Brulion" 1999, nr 10, s.102 - 108.

Dziennikarz - Ostatnie twoje "Kwadranse" w radio to recitale. Czy zdarzyło ci się, że wewnętrzna cenzura czegoś ci nie puściła?

Jacek - Nie ma wewnętrznej cenzury. Natomiast jest coś takiego jak ok, rozmowa z dyrekcją przed nagraniem programu, sugestie, czy dana piosenka nie wywoła niepożądanych skutków; niekoniecznie w Polsce, również na Zachodzie. I był taki jeden wypadek, z piosenką "Opowieść pewnego emigranta". To jest piosenka oparta na autentycznym życiorysie polskiego Żyda. I ona rzeczywiście nie poszła, uznałem racje dyrekcji. Chodziło mianowicie o to, że ten temat jest w ogóle szalenie drażliwy na Zachodzie (w Stanach przede wszystkim) i istniały obawy, że gdyby ktoś chciał zaszkodzić naszej rozgłośni (a są tacy ludzie), to mógłby wokół tej piosenki rozpętać zarzuty, że propagujemy antysemityzm. Piosenka oczywiście nie ma nic wspólnego z antysemityzmem, gdyby natomiast ktoś o złej woli chciał to rozkręcać... tłumacz no się teraz, poeto, że nie miałeś na myśli tego, tylko coś innego.

Z rozmowy z Jolantą Piątek w cyklu audycji w radiu Wrocław - "Za dużo czerwonego", opublikowanej w miesięczniku "Odra" , 483 (II, 2002)

Dziennikarka - Jeśli wojna, to i temat Żydów. Już w "Krzyku" pojawia się "Ballada o spalonej synagodze".

Jacek - Ona nie ma nic wspólnego z wojną, wcześniej też palono synagogi. Ballada powstała pod wpływem dwóch piosenek, które zrobiły na mnie ogromne wrażenie: "Ballady o Brunonie Schulzu" Jacka Kleyffa i "Ballady o Jankielu" Staszka Klawego, przepięknej piosenki, której nie wiem dlaczego, on nie chce śpiewać za często ."Co ty robisz Jankiel w tym kraju wśród tej pijanej szlachty", a refren - "a Jankiel gra, mazurka Dąbrowskiego". I miałem potrzebę przyłączenia się i zrobienia z tego tryptyku. I nawet przez jakiś czas na koncertach śpiewałem wszystkie te trzy piosenki. Kwestia Żydów w Polsce i zagłady Żydów jest według mnie probierzem myślenia o współczesnej cywilizacji. Do tej hekatomby odnosi się wszystko, co się działo w XX wieku, i to, co uważamy za swoją świadomość cywilizacyjną. Zresztą potem to się u mnie jeszcze rozwinęło w tryptyk. Jest "Kara Barabasza" - sanhedryn miał do wyboru uwolnić Jezusa lub Barabasza i zdecydował, że Barabasz jest mniej groźny

Dziennikarka - Ale dopisałeś tutaj kawałek Biblii, bo Barabasz znika z niej w momencie uwolnienia...

Jacek - Wyobraziłem sobie grozę złoczyńcy, który uniknął śmierci i ma świadomość, jak jej uniknął i co z nim może potem być. Stąd przewrotne stwierdzenie, że Barabasz człowiek też...

Dziennikarka - Barabasz płacze...

Jacek - Tak, tu go uszlachetniłem, nie musiałby płakać..., ale najpierw się śmieje i udaje ukrzyżowanego, więc to jest takie przewrotne spojrzenie na Człowieka, bo wiadomo, że Barabasz o Chrystusie powiedział: oto Człowiek, a Barabasz człowiek też, niestety. No i trzecia piosenka z tego dramatycznego cyklu to "Opowieść pewnego emigranta", która jest montażem trzech czy czterech życiorysów moich znajomych z emigracji 1968 roku, żyjących na świecie: historia współczesnego Barabasza, który z Polski sanacyjnej i z Rosji sowieckiej wraca do Polski jako przekonany komunista, staje się katem, zostaje wygnany i nagle się okazuje, że może z tego czerpać profity, jeśli tylko zechce. Natomiast w nim pozostaje świadomość tej pępowiny hańb, którą jest ze swoją przeszłością związany nierozerwalnie.

Opracował: Lodbrok

jacek kaczmarski
Copyright © 1999-2011 www.kaczmarski.art.pl - Anna Grazi & Artur Nogaj