|
Nadzieja ŚmiełowskaZ rozmowy z Grażyną Preder, Pożegnanie barda, wydawnictwo Nitrotest, Koszalin 1995 G.P. - "Ku przerażeniu serc" - jak mówi o twojej twórczości prof. Jedlicki - to bardzo efektowne określenie, ale co właściwie ono znaczy? J.K. - Zmuszanie do refleksji nad skłonnościami natury ludzkiej, ukazywanie ciemnych stron duszy. To jest stały wątek mojej twórczości. Poczynając od "Pompei" czy "Arki Noego" - podstawowych w tym zakresie utworów. Są też, choć w mniejszości, utwory o pozytywnęj wymowie, jak choćby "Źródło", "Nadzieja", "Kochanowski", "Zbroja". Są wyrazem pragnienia, świetnie nazwanego przez Alberta Camusa, aby "W sytuacji beznadziejnej żyć tak, jakby nadzieja była". Bo w końcu na tym opiera się sens. życia świadomego, że człowiek zdaje sobie sprawę z beznadziejności własnej sytuacji, natomiast - żeby żyć, żeby nie palnąć sobie w łeb musi założyć, że jakaś nadzieja istnieje. Opracował: lodbrok
|