|
AmbasadorowieZ rozmowy z Grażyną Preder, Pożegnanie barda, wydawnictwo Nitrotest, Koszalin 1995 G.P. - Jak więc poznawałeś dzieła sztuki plastycznej? Tak często odwołujesz się do nich w swoich utworach J.K. - Odbywało się to wielotorowo. Przede wszystkim chodziłem z rodzicami na wystawy, oglądałem albumy, a oni opowiadali mi mnóstwo ciekawostek o obrazach i ich autorach. Największe wrażenie, i to bardzo dawno temu, zrobiła na mnie opowieść ojca o obrazie Holbeina "Ambasadorowie", z czaszką, namalowaną w taki sposób, że widać ją tylko pod pewnym kątem. Potem, po latach napisałem piosenkę "Ambasadorowie". W każdym razie było tego dużo: i rozmów, i oglądania wystaw, i podróży, bo w latach 70-tych byłem z ojcem w Związku Radzieckim, a tam też znakomitą większość czasu spędzaliśmy w galeriach. Opracował: lodbrok
|