jacek kaczmarski
jacek kaczmarski
Strona główna
Mapa strony

Twórczość
Życie
Media
Galeria
Ciekawostki

Forum

Dziękujemy

Linki
Kontakt
Dodatki    [ powieść | obraz | posłuchaj | nuty | wiadomości | zapowiedź | ranking ]

Żółw w Katedrze

Antkowi Pawlakowi

Zwiedzając Katedrę Mariacką
dziecko zgubiło żółwia.
Zaowocowało to sytuacją,
którą przedstawiam tu ja.

Pełznie żółw po płytach nagrobnych,
po marmurze szorują pazury.
Żałobne to szmery, żałobne,
milczą wierni, milczą marmury.

Pochowani prałaci, kanclerze
także milczą, z oczywistych powodów,
przygniecieni żółwim pancerzem,
patrzący na żółwia spod spodu.

Po rzeźbionych herbach, inskrypcjach,
zatartych na kształt kartek z bajki,
podąża ta popielniczka,
grzebień, szylkret, ustnik do fajki.

I podnosi swój łeb pomarszczony
- intruz, zwierzę, zupa żółwiowa -
na kamiennych ścian nieboskłony,
w których Wszechświat się zaczął od Słowa...

Najwyraźniej i on Raj utracił
skoro ludzie z Raju wygnani.
Płaci za nich, niewinnie płaci
żywy Syzyf! (Notabene - poganin).

A tak naprawdę - są jednym:
długowieczny gad i świątynia -
w doskonałej skorupie Katedry
pełznie Życie po grobach z kamienia.

Jacek Kaczmarski
Osowa, 8.5.2003

jacek kaczmarski
Copyright © 1999-2011 www.kaczmarski.art.pl - Anna Grazi & Artur Nogaj