jacek kaczmarski
jacek kaczmarski
Strona główna
Mapa strony

Twórczość
Życie
Media
Galeria
Ciekawostki

Forum

Dziękujemy

Linki
Kontakt
Dodatki    [ powieść | obraz | posłuchaj | nuty | wiadomości | zapowiedź | ranking ]

Piosenka o szeleście

Wojciechowi Młynarskiemu

Niech pan się wsłucha, proszę pana,
w ten niemal niesłyszalny szelest,
niby w milczenie ciżb w kościele,
lub w mgieł pielgrzymki łąką z rana.

Jak pięcie przeznaczony cierń,
jak czerw, co rdzeń kręgowy toczy -
tak nas dopada wciąż ów szmer,
gdy nam spadają łuski z oczu...

Czy tak wymarły dinozaury,
ujrzawszy nagle, w zaprzeszłości,
że świat jest, w całej jaskrawości -
rządzony przez łapczywe karły?

Nie mogły już się dostosować,
gdy raz im z oczu spadły łuski -
zbyt prostoduszne gadzie móżdżki,
e-tyka w sercach, a nie w głowach...

Odkopujemy te - potwory,
Szkielety, w których piasek chrzęści,
Kolumny kręgów, czaszek pięści:
Architekturę Niepokory...

Bynajmniej więc się nie obruszę
(niejedną ślinę z twarzy starłem),
gdy ktoś mnie oklnie dinozaurem
w deszczu opadłych z oczu łusek.

Jacek Kaczmarski
Osowa, 27.8.2003

jacek kaczmarski
Copyright © 1999-2011 www.kaczmarski.art.pl - Anna Grazi & Artur Nogaj