Tę szansę która byt przedłuża przyznali sobie sami
Odpowiedzialność rozumieją jak im należne prawo
Monopol na jedyną prawdę co mydło co dynamit
Kupują po raz któryś z rzędu za martwych braci sławę
Przykładów dobrej woli dali w historii już niemało
Nie rozumieliśmy ich uczuć nie docenialiśmy darów
Jednego pewni być możemy w to jedno wierzyć śmiało
Że będą mimo wszystko kochać nasz mały krnąbrny naród
Wiedzy spragnieni od początku byli mistrzami nauk
W mig tłumaczyli słów znaczenia i wielkich prawd zawiłość
Artystom wolną od wahania żołnierza dali śmiałość
Żadne najperfidniejsze kłamstwo przed nimi się nie skryło
Wstrzymają czas lub go przyspieszą nie zabraknie im zapału
Ich życiem myślą siłą prawem nie włada moc zegarów
Więc tego być możemy pewni w to jedno wierzyć śmiało
Że będą mimo wszystko nadal uczyć nasz głupi naród
Przeryli ziemię wzdłuż i wszerz zebrali co zasiali
Natury prawa nowe tworzą ich handel budzi podziw
Z otwartych paszczy wielkich hut leją się strugi stali
Które toczą wszystko to co tylko świat urodzi
Po latach pracy trudów potu dowieść się im udało
Że do wszystkiego zdolnych jest beztroskich starców paru
Więc tego być możemy pewni w to jedno wierzyć śmiało
Że będą mimo wszystko karmić nasz wiecznie głodny naród
Nikt nie jest dla nich bezimienny bo każdym się zajmują
Z uwagi zaś na chłodny klimat bezdomnych widać rzadko
Odgadli czy jest wolność nasza i tę nam gwarantują
Uświadomionej konieczności mamy co dzień aż nadto
Gwarancją prawdy jest doktryna jakich na świecie mało
Błądzący sami błąd swój mierzą by sami siebie karać
Więc tego być możemy pewni w to jedno wierzyć śmiało
Że nadal będą chronić nasz prawdziwie wolny naród