jacek kaczmarski
jacek kaczmarski
Strona główna
Mapa strony

Twórczość
Życie
Media
Galeria
Ciekawostki

Forum

Dziękujemy

Linki
Kontakt
Dodatki    [ powieść | obraz | posłuchaj | nuty | wiadomości | zapowiedź | ranking ]

List miłosny (Vermeer)

Udział biorą:
      Pani
      Służąca

To scena w brązach i żółcieniach,
W ukośnym świetle, bardzo ostrym,
W powietrzu, niby nurt strumienia -
Gdzie w przejrzystościach - wodorosty...

P - Co tu robisz z tym koszem nie upranej bielizny?
S - To najlepsza kryjówka na list od mężczyzny.
Oto on, proszem Paniom! Gruby, wonny, nie powiem...
P - Wolne żarty, figlaro! Co ci łazi po głowie?
Chyba widzisz, że właśnie ćwiczę gamy na lutni?
S - Ech, ci ćwiczom, co tęskniom, albo którzy som smutni!
P - Smutna? Ja? Ja stęskniona? Patrzcie mi, jaka wróżka!
S - A kto nie jadł śniadania? A kto nie chciał wstać z łóżka?
Kto tu się od tygodni wciąż wpatruje w obrazek,
Gdzie się z falom mocujom muskularni żeglarze?
Pan nasz raczej nie żeglarz. Pan nasz groszem grosz płodzi.
Jego zysk - nasze łzy, że na morzach som młodzi...
Niech sie Pani nie krempi, niech kopertę otworzy!
P - A gdzie Pan?
S - Tam, gdzie zwykle. Od świtania w kantorze!

P - A gdzie Pan?
S - Tam, gdzie zwykle. Od świtania w kantorze!
P - Ależ mi się trafiła powiernica uniesień!
Kosz z bielizną w salonie, mokre szmaty na krześle!
Kto tu jest zakochany? W drzwiach chodaki i miotła,
Nie trzepane dywany pajęczyna oplotła,
A i piłaś coś, czuję! Pana dżin?
S - Tylko krzyne...
P - Tak! Karafka puściutka! I nietknięty kominek!
S - Ba, w kominku żar jeszcze... i niezgorzej się żarzy,
Aż się Pani rumieni... z żarem Pani do twarzy;
Tylko lwa żem przemyła, tego co tu rzeźbiony,
Lew - kochanka przedstawia, z męża raczej już chomik!
I co winien ten gryzoń, że lwa nie przypomina?
I że Pani jest lwica - też nie jego to wina!
Niech tak Pani nie patrzy i koperte otworzy!
P - A gdzie Pan?
S - Przecie mówie, że w kantorze grosz mnoży!

P - Nie otworzę, aż powiesz, czy znasz serca zgryzoty?
S - Pani! Na co mnie miłość? Mało ja mam roboty?
Skąd mam wiedzieć czy kocham i czy on ma sie ku mnie
Kiedy cięgiem żegluje, a i pisać - nie umie?
A tak z Pani miłości moja miłość pożyje
I jak Pani list czyta - to i mnie serce bije...
Czas ucieka! Niech Pani przełamuje pieczęcie,
Nim z kantorka Pan wróci - będziem miały zajęcie...

Wszystko to w brązach i żółcieniach,
W ukośnym świetle, bardzo ostrym,
W powietrzu, niby nurt strumienia -
Gdzie w przejrzystościach - wodorosty...

Jacek Kaczmarski
Osowa, 21.4.2003

jacek kaczmarski
Copyright © 1999-2011 www.kaczmarski.art.pl - Anna Grazi & Artur Nogaj