jacek kaczmarski
jacek kaczmarski
Strona główna
Mapa strony

Twórczość
Życie
Media
Galeria
Ciekawostki

Forum

Dziękujemy

Linki
Kontakt
Dodatki    [ powieść | obraz | posłuchaj | nuty | wiadomości | zapowiedź | ranking ]

Diagnoza

Szalik mych ramion nie otula,
nie chadzam w stadzie, jak szympansy,
nie poturbuję byle ciula,
staruszce nie odbiorę szansy;
  w trans mnie nie wtrącą hymnów tony,
  lecz Kibic jestem - Zawiedziony.

Nie budzę grozy na ulicy
brwi wypukłością, krojem szczęki,
nie różnię się w zasadzie niczym
od towarzyszy mej udręki:
  choć z ust nie toczę wściekłej piany,
  to Kibic ze mnie - Sfrustrowany.

Nikt o mnie nie dba, nie dopieszcza,
miłego nikt nie powie słowa,
życie mi dzień po dniu się streszcza
w serię ponurych rozczarowań.
  Wielem już różnych widział akcji
  - daleko mi do satysfakcji.

Wciąż słyszę szumne zapowiedzi,
w które uwierzę - wbrew pamięci,
bo taki frajer we mnie siedzi,
którego każda ściema kręci.
  Potem winnego szukam buca,
  bo przecież sobie nie nawrzucam!

Polska nie umie, Polska kluczy,
Polska, w co gra, to byle jak,
z Polską się nie da zwycięstw uczcić,
więc czci się klęski. Laurów brak.
  Chciałbym się cieszyć - ssie mnie złość!
  Najwyższy czas powiedzieć - dość!

Pragniesz spełnienia? Chcesz tryumfować?
Masz dosyć odchodzenia z niczym?
To - mówią - przestań kibicować,
a zacznij wreszcie uczestniczyć!
  Pokiwam na to łbem obłudnie:
  Na siebie liczyć mi - najtrudniej...

Gdybym mógł sobą się zachwycać,
tobym nie robił za Kibica...

Jacek Kaczmarski
Osowa, 25.9.2003

jacek kaczmarski
Copyright © 1999-2011 www.kaczmarski.art.pl - Anna Grazi & Artur Nogaj