jacek kaczmarski
jacek kaczmarski
Strona główna
Mapa strony

Twórczość
Życie
Media
Galeria
Ciekawostki

Forum

Dziękujemy

Linki
Kontakt
Dodatki    [ powieść | obraz | posłuchaj | nuty | wiadomości | zapowiedź | ranking ]

Bankierzy

Szczęśliwi, nie szukamy Boga.
Dla nas jest tylko udziałowcem
Kantoru, który prosperuje;
Niech chroni nasze drzwi i okna
Od dżumy i religii obcej,
Co każdy zysk dewaluuje.

A będzie miał na swoją chwałę
Fundusze reprezentacyjne;
Pasterze Jego będą syci.
Niech nam wybaczy grzechy małe,
Za wielkie niechaj skruchę przyjmie,
Bośmy bankierzy, a nie mnisi.

W skrzyniach mamy skarpety,
A w skarpetach monety
Co się mnożą w monetach oczu.
Serca kusi ochota
By skorzystać ze złota,
Lecz niech toczy się, niech innych toczy...

Jesteśmy wszak pośrednikami
Między zamiarem a stworzeniem,
Umożliwiamy czyn podjęty;
Nie dziw, że się zabezpieczamy,
Bo czymże jest doczesne mienie,
Jak nie nadzieją na procenty?

On nas rozumie - Bogacz Biały
Inwestujący stale w niebyt -
Kapitał w imię wyższej racji;
Ładnie by księgi wyglądały
Gdybyśmy chcieli ściągnąć kredyt
Od Jego dzieła pankreacji...

On bankrutem jest boskim.
Nie posiada ni wioski,
Z której mógłby się czysto wyliczyć.
Ale Jego agenci
Wiedzą jak się świat kręci
I jak wszystko zapłacić - niczym.

Oby na zawsze miejsce znaleźć
Pomiędzy wiarą a rozumem,
Między ideą a towarem;
Bezpiecznym to nie bywa wcale
W interes włożyć myśl i dumę,
By zamiast zysku - ponieść karę.

Dlatego mamy dwa oblicza:
Metali chłód, krwi żywej trwogę,
(Chaosu Jego weksle - w skrzyni).
I to jest cała tajemnica:
Szczęśliwi - nie szukamy Boga,
Lecz wiemy, co On nam jest winien.

Już Go mamy! Sakralny,
Ale niewypłacalny!
Kryzys pożarł gwarancję i sumę!
A On zsyła anioła
I śmiertelny pot z czoła
Wycieramy.

Jak błędny rachunek...

Jacek Kaczmarski
1.12.1991

jacek kaczmarski
Copyright © 1999-2011 www.kaczmarski.art.pl - Anna Grazi & Artur Nogaj