Szkoła [1989]

Szkoła [1989] 2017-10-10T10:02:15+00:00

Nasza szkoła od miesięcy jest w remoncie,
Zawieszono nam normalnych zajęć tok –
Jasny jest sukcesów brak na robót froncie,
Będzie trwać ten remont więc za rokiem rok.

Dyskutują wciąż – dyrektor, pedagodzy
I Komitet Rodzicielski wtrąca się,
Jak tu nas utrzymać przez ten czas na wodzy,
Gdy wychować na Polaków nie ma gdzie.

Rozpoczęto od zabrania nam patrona.
Już Bolesław Bierut nie jest tym, kim był.
O następcę kłócą się szacowne grona:
Ktoś z Sanacji czy też ktoś z akowskich sił?

Gdy portrety zdjęli – wylazł brud ze ściany,
Gdy tablicę odbijali – trzasnął mur.
Cały gmach być musi teraz odnawiany,
A tu – puszka farby i cementu wór.

Na tablicach starych pisać już się nie da,
Nie wiadomo zresztą jeszcze – co i czym?
Nie ma światła, bo żarówki woźny sprzedał,
Po tym, jak dyrektor się pokłócił z nim.

A mikroskop – dar Pionierów, stary rupieć
Jakoś nic powiększyć nie chce jak na złość.
W biologicznej znów zaczęło cuchnąć trupem,
Bo spirytus z preparatów wypił ktoś.

Na dodatek skandal – pan od ręcznych robót
Z braku zajęć i narzędzi, stary drań,
W szkolnej ciemni dzień po dniu, prócz wolnych sobót,
Wywoływał zdjęcia rozebranych pań.

Wszystko teraz jednocześnie wyszło na jaw,
Więc inspekcje przyjeżdżają raz po raz,
A nam – całkiem są na rękę takie jaja,
Bo nareszcie mamy spokój, mamy czas.

Jednych ciągnie po naukę na ulicę,
Inni wino z jabłek ciągną w pierwszej z bram,
Są i tacy, co wyjadą za granicę,
Żeby stamtąd móc przysyłać paczki nam.

Jeszcze inni do kościoła chodzą z rana,
Bo rodziny z dusz ratują, co się da,
Za to w nocy na cmentarzu – czczą Szatana,
Rytualnie krojąc brzuch czarnego psa.

Więc – bawimy się, o nudzie nie ma mowy!
Bawiąc – uczysz się i odtąd tak ma być!
Zamiast martwe prawdy wbijać w młode głowy –
Nauczymy wreszcie się jak w Polsce żyć!

Jacek Kaczmarski
16.3.1989

Informacje dodatkowe

Inspiracja

brak

Jacek o

brak

Rękopis / Maszynopis

brak

Nuty

brak

Nagranie