Potępienie rozkoszy

///Potępienie rozkoszy
Potępienie rozkoszy 2017-10-10T10:02:20+00:00

Rzecz to powszechna dosyć
W heterogennych sferach,
Że jemu coś się wznosi,
A jej się coś otwiera.

Czy temu winien Księżyc,
Czy tym się żywią dzieje –
Że jemu coś się pręży,
A jej coś wilgotnieje?

Choć może dość niesmacznie
Zagłębiać się w te treści –
Kiedy już on z nią zacznie,
Ona go w sobie zmieści

I krzycząc wniebogłosy
W ud go pochwyci kleszcze…
On wkrótce ma już dosyć,
A ona wciąż chce jeszcze.

We wstydzie potem brodzi
I On i Ona – troszkę,
Bo przecież nie uchodzi
Znać na tym świecie rozkosz.

Bo kiedy raz jej już się
Poddało i zaznało,
To potem znów się musi
I ciągle im za mało.

A świat ten, wszyscy wiedzą,
Nie dla rozkoszy stworzon –
Bo jest wieczności miedzą,
Uprzężą i obrożą.

Kieratem i wędzidłem,
Nieodkupioną męką –
Wiedz o tym, gdy w malignie
Po rozkosz sięgniesz ręką.

Poznałem ten dylemat
I nieraz w nocy krzyczę –
Gdy sił na rozkosz nie mam,
Na wieczność już nie liczę.

Lecz żyć z nadzieją – znośnie,
I na nią chwile trwonię –
Że we mnie coś urośnie
I znów mnie coś pochłonie!

Jacek Kaczmarski
22.7.1999

Informacje dodatkowe

Inspiracja

brak

Jacek o

I jeszcze jedna pioseneczka o sprawach męsko-damskich. Tym razem jak najbardziej współczesna. Rzekłbym, że chyba nawet polska.

Opracował: Szaman

Dziennikarka – A odbiorcy “Zbroi” nie krzyczą?

Jacek – Zdarza się, że się obruszają, ale to nieliczni. Raczej obruszają się na wątki erotyczne niż na alkoholowe. Miałem nawet taką rozmowę przy okazji piosenki “Potępienie rozkoszy”, z młodym człowiekiem, który twierdził, że coś się niedobrego stało z moją twórczością, skoro tyle lat śpiewałem o krwi, a teraz śpiewam o spermie. Na co ja odpowiedziałem odruchowo, że oba płyny są dosyć istotne dla ludzkiego organizmu, na co on zareagował z wielką powagą, nawet lekką urazą, no tak, ale krew jest martwa, a sperma przynosi życie. I wtedy zrozumiałem, że ja dyskusji z nim nie podejmę, bo on nie zrozumie mojego punktu widzenia, w którym, mówiąc skrótowo, nic co ludzkie nie jest mi obce i w równej mierze fascynuje mnie biologizm człowieka, jak i jego tęsknoty metafizyczne

Opracował: Lodbrok

Rękopis / Maszynopis

brak

Nuty

brak

Nagranie