Oda do Nieodgadnionej

///Oda do Nieodgadnionej
Oda do Nieodgadnionej2017-10-10T10:02:23+00:00

Wciąż milczysz, Cytrynowooka
w koronkach retro srebrnoszara,
niby rozparta w kącie ciotka
niemłoda już, a i niestara,

więc, choć niewarta wzmianki pensja –
wpatrzona w siebie i w pretensjach.

Jak te brytyjskie ladies w skwarze,
żołnierskie, niezniszczalne żony,
zbrojne w fiszbiny i wachlarze
i falbaniaste pantalony

dające przykład dzikim ludom
jak – rządząc światem – żyć z obłudą;

wszak urządzały five o’clocki
na egzotycznych polach śmierci,
gdzie taksowały zimnym wzrokiem
ile jest wart młodziutki Churchill,

nie omieszkając (plotki studźmy)
ciążę służącej skryć przed ludźmi.

Widziały swoich mężczyzn rzezie –
Kabul, Omdurman, Bałakławę,
bacząc, czy tabor klęski wiezie
ich porcelanę i zastawę,

choć z trzaskiem tam pękały czaszki
z jakim Ty gryziesz dziś fistaszki.

Kto tyle widział i pamięta –
rozumiem, że chce milczeć w glorii,
kiedy w wypiekach młody pętak
pyta o tryumfy za Wiktorii,

zwłaszcza, że cuchną wielkie czyny
od krwi i ropnej wydzieliny.

A możeś głupia jak makówka
i nie masz nic do powiedzenia?
Nie wiesz, jak ubrać w cudze słówka
Wielki Dylemat Oswojenia?

(bo widać po wilgoci trocin,
że – co wymyślisz – to wyknocisz!)

I milczysz, moja Szarokrwista,
a ostrzegali, żeś gaduła.
Znalazłaś u mnie złotą przystań,
otacza Cię opieka czuła,

a Ty, sawantki wzór czy jędzy,
miast gadać – wolisz gryźć się w język.

Schylam się, niby u ołtarza,
sprzątam spod Ciebie ekskrementy,
(wiem, że to może upokarzać)
nie żądam, byś mi jadła z ręki

i wodę zmieniam Ci co rano
cofając rękę podziobaną.

Jeśli na taki los się zżymasz –
zważ, choć Ci może życie zbrzydło,
że w końcu jest się czego trzymać
tam, gdzie są kraty i poidło.

W dzisiejszym świecie to nie fraszka
dzień w dzień zdobywać gdzieś fistaszka.

I wiedz, że nocą wszystko słyszę.
Łazisz po klatce w dół i w górę,
w swojej schizofrenicznej pysze
gniewnie na ciemność strosząc pióra.

Skrzeczysz bezradnie, groźnie, długo…
jak kazał Dobry Bóg papugom.

Jacek Kaczmarski
Osowa, 6.5.2003

Informacje dodatkowe

Inspiracja

brak

Jacek o

brak

Rękopis / Maszynopis

Nuty

brak

Nagranie

brak