Hank, ja i Joe

Hank, ja i Joe2017-10-10T10:02:33+00:00

(wg J. Casha)

Śmierć kryje w sobie pustyni głąb,
W dzień jest tu upał, a w nocy ziąb,
Lecz złoto to złoto, więc mimo to
Doszliśmy tu: Hank, ja, i Joe.

Doszliśmy z trudem, lecz ten trud
Przyniósł nam tylko głód i chłód,
A gdy już iść nie mogłem – wody brak –
Hank mówi Joemu tak

On ginie z pragnienia
Jego jęk nic nie zmienia,
Połóżmy go lepiej tu, w ten piach,
On nie ma już nawet sił na strach,
Tu kończy się jego życia treść,
Joe, chodźmy stąd, nie mogę jego jęku znieść.

Hank nie mógł już mojego jęku znieść

Gdym ocknął się, słońce zachodziło już,
Opadł na ziemie pustynny kurz,
Sępy krążyły niedaleko mnie…
Z Hankiem i Joem pewnie też jest źle.

Wtem coś mnie tknęło uniosłem się…
Ujrzałem bryły złota wokół mnie.
To złoto rozsiane u mych stóp
Ozdobi wkrótce mój grób.

Bo ginę z pragnienia
Mój jęk nic nie zmienia,
Położyli go tutaj, w ten piach i kurz,
A Hank powiedział, że to koniec już
Tu mi się kończy życia treść,
Że już nie może mego jęku znieść.

Hank nie mógł już mojego jęku znieść.

Jacek Kaczmarski
1974

Informacje dodatkowe

Inspiracja

brak

Jacek o

brak

Rękopis / Maszynopis

brak

Nuty

brak

Nagranie

brak