Ballada o okrzykach

Ballada o okrzykach2017-10-10T10:02:35+00:00

Stałem wśród tłumu rzymskiej ulicy, krzyczałem też jakieś słowa.
Nad nami cesarz i dostojnicy w szatach swych purpurowych.
Szczytu sięgało to uniesienie, gdzieniegdzie lśniła już broń!
Gdy nagle, jakby ponad tym wrzeniem, cesarz wzniósł swoją dłoń.

Zagrzmiały trąby! Bębny i kotły! Zalśniły czerwień i złoto!
Kwaśne nastroje jakby wymiotło. Zakrzyknęliśmy z ochotą!
– On tu jest prawem! On tu jest siłą! On sprawiedliwość wymierza!
No i powiedzcie jak można było nie krzyczeć mu: „AVE CAESAR!!!”.

Stałem wśród tłumu w gotyckiej kaplicy, w mroku ktoś perorował.
Nad nami biskup i dostojnicy w szatach swych purpurowych.
Szczytu sięgało to uniesienie, aż łomotała skroń!
W oczy strzeliło ołtarza lśnienie, a biskup podniósł dłoń.

Zagrzmiały groźnie wielkie organy, zadrżały złote lichtarze!
Wszyscy padliśmy wnet na kolana, a potem padliśmy na twarze!
Ach, ta wspaniałość tego kościoła! Ta wiara, co życie dała!
No i powiedzcie jak tu nie wołać: „BOGU NIECH BĘDZIE CHWAŁA!!!”.

Stałem wśród tłumu w centrum stolicy, twarze wznieśliśmy ku górze.
Pierwszy Sekretarz i dostojnicy stali w chorągwi purpurze.
Szczytu sięgało już uniesienie, choć potu dławiła woń,
Gdy pierwszy sekretarz w pozdrowieniu do góry wzniósł swą dłoń.

Zagrzmiały rozwieszone głośniki wśród domów ze szkła i stali,
A myśmy na to wznosili okrzyki! Transparentami machali!
Te hasła! Flagi, których nie zliczę – do dumy dość dają powodów!
No i powiedzcie jak tu nie krzyczeć: „PROGRAM PARTII PROGRAMEM NARODU!!!”.

Jacek Kaczmarski
1974

Informacje dodatkowe

Inspiracja

brak

Jacek o

“Historia napisania tej piosenki, w 74 roku 30-leciu, 30 leciu roku… 44 we Fromborku skrzyżowała się z inspiracją znakomitego zabytku w tym mieście oraz lektur Roberta Graves’a o czasach rzymskich.”

Opracował: Mirek

Rękopis / Maszynopis

brak

Nuty

Nagranie