jacek kaczmarski
jacek kaczmarski
Strona główna
Mapa strony

Twórczość
Życie
Media
Galeria
Ciekawostki

Forum

Dziękujemy

Linki
Kontakt

W najwszawszym z wszystkich wszawych miast
Wszawo się szwenda wszawy czas
I nie dba nikt o wszawych nas
We wszawym Monnahill.

Na wszawą jotę z wszystkich gór
Wszawego deszczu, wszawych chmur,
Bo nie ma wszawych roku pór
We wszawym Monnahill.

We wszawy żar - szał wszawych much,
Zdechł w ciele wszawym wszawy duch,
Bo pocisz się za wszawych dwóch
We wszawym Monnahill.

Na wszawej stacji wszawy wiek,
Nie wysiadł żaden wszawy człek,
A jeśli - to się wszawo spiekł
We wszawym Monnahill.

Wszawo kosztowny wszawy szynk:
Za wszawy papier - wszawy drink _
To jest nasz wszawy Mayerling
We wszawym Monnahill.

Wszawych rozrywek, wszawych gier,
Ni wszawych sztuk, ni wszawych ścier
Na wszawy męsko - damski żer
We wszawym Monnahill.

Miejscowy - wszawy świr czy kiep
Na próżno czochra wszawy łeb:
Nie spadnie wszawa manna z nieb
We wszawym Monnahill.

Najlepiej w wyrze wszawym lec,
Kłaść wszawy lód na łeb, jak piec,
Na wszawą śmierć się wszawo wściec
We wszawym Monnahill.

 

jacek kaczmarski
Copyright © 1999-2011 www.kaczmarski.art.pl - Anna Grazi & Artur Nogaj