jacek kaczmarski
jacek kaczmarski
Strona główna
Mapa strony

Twórczość
Życie
Media
Galeria
Ciekawostki

Forum

Dziękujemy

Linki
Kontakt

Muzeum


Z rozmowy z Natalią Gorbaniewską - "Solidarność z Polska powinna mieć swój odrębny wyraz" - Miesięcznik "Kontakt" - Paryż 1982

Napisałem to na wiosnę 81 roku. To było 20 piosenek, które były opisami obrazów polskich, malowanych w XIX i. XX wieku, na tematy tzw. narodowe i polityczne, czyli paradoksalnie, kiedy wszystko można było powiedzieć wprost, ja postanowiłem znowu sięgnąć do metafory i do dystansu historycznego, żeby starać się przekonać ludzi, że to co przeżywają nie jest czymś nadzwyczajnym i jedynym, tylko pewnym wydarzeniem w szeregu innych, że takich zrywów, rewolucji, momentów nadziei i klęsk w każdym pokoleniu zdarza się przynajmniej jeden czy dwa, że ocaleniem największych zdobyczy Solidarności warunkiem ocalenia jest przede wszystkim zdanie sobie sprawy, że należy o tym myśleć w sposób historyczny. Jest nie nam dane żyć w wyjątkowym momencie podczas tysiąclecia istnienia polskiej państwowości, nie my akurat jesteśmy najważniejsi na świecie, tylko uczestniczymy w czymś co ma swoje odpowiedniki, nie mówię analogie, dlatego, że przy wszelkich podobieństwach i łatwości aluzji Rosja a Związek Radziecki to zupełnie cos innego. Natomiast w sensie ludzkim to są mechanizmy bardzo podobne i powtarzające się, I po to sięgnąłem nie tyle po historię ile po obrazy o historii. Chciałem pokazać, że już było tylu artystów, którzy patrzyli na takie same rzeczy i zostawili po sobie pewne dzieła, które przetrwały do naszych czasów, ale w międzyczasie zmieniły znaczenie, albo je straciły czy znowu odzyskały i naprawdę trzeba o tym myśleć w sposób perspektywiczny, historyczny. Najlepszym przykładem tej sytuacji jest "Rejtan" Matejki. Ten obraz wisi w każdej klasie szkoły podstawowej w Polsce. Na stu uczniów, 99-ciu w ogóle na to nie patrzy bo jest to dla nich coś co się zdarzyło w końcu XVIII w. O czym się mówi ? bohater, patriota, a tamci to zdrajcy, ale po prostu nie przychodziło im do głowy, do momentu, w którym myśmy nie zaczęli o tym śpiewać, po Sierpniu, że to byli ludzie tacy, jakich oni widzą na co dzień. Tylko, że coraz mniej jest Rejtanów a coraz łatwiej być zdrajcą.

jacek kaczmarski


Fragment wywiadu "Nigdy nie pisaliśmy na zamówienie...", "Przekaz" nr 1 - kwiecień 1985r.

Nie mogliście śpiewać tego, co chcieliście najbardziej. Musieliście śpiewać zgodnie z oczekiwaniami sali...

- Śpiewać, a nie pisać, dlatego, że nigdy nie robiliśmy tego, czego ludzie od nas żądali, tzn. nie pisaliśmy na zamówienie. Wręcz przeciwnie - gdy było jakieś zamówienie na konkret, to robiliśmy coś na odwrót. W tym czasie tworzyliśmy "Muzeum". W okresie "Solidarności", gdy odwaga staniała, twórcy estradowi (zdecydowana ich większość), "przywalała" wtedy jak mogła, można było używać brzydkich słów i grzmocić w ten reżim aż huczało. Wpadliśmy zatem na pomysł, by napisać coś, co umieścić całą tę rzeczywistość "Solidarności" w kontekście historycznym. Oczywiście nie liczyliśmy na jakieś nadzwyczajne efekty pedagogiczne, ale chodziło nam o to, by ludziom nie wydawało się, że są czymś absolutnie wyjątkowym, że nagle stało się coś, czego nigdy nie było i nigdy tak nie będzie. Próbowaliśmy skomentować ostatnie 200 lat naszej historii tak, żeby powstanie "Solidarności" i nastroje ludzi uwidocznić jako jeden z fragmentów mozaiki, którą jest nasza świadomość historyczna. No i okazało się, że to było trafne przemyślenie.

- Trafne, ale nie nagrodzone w odpowiedni sposób na Festiwalu Piosenki Prawdziwej w Gdańsku. Na festiwalu tym "ośmieliliście się" zaśpiewać rozentuzjazmowanemu tłumowi wizjonerskie "Budujcie Arkę przed potopem".

jacek kaczmarski


Wypowiedzi artystów znajdujące się na wkładce kasety "Muzeum", wydanej przez Pomaton w 1991 r.

Przemysław Gintrowski:
"Budujcie Arkę przed potopem...", to wydarzyło się parę miesięcy później.

Jacek Kaczmarski:
Program "Muzeum" powstał w 1981 roku w oparciu o wybrane dzieła polskiego malarstwa historycznego. Jego intencją było umieszczenie polskich doświadczeń okresu "Solidarności" w perspektywie historycznej tak, by odbiorca pojął, że jest świadkiem procesu, a nie jakiegoś wyjątkowego wydarzenia.

Zbigniew Lapiński:
Nasz ostatni, niestety, wspólny program...

jacek kaczmarski
Copyright © 1999-2011 www.kaczmarski.art.pl - Anna Grazi & Artur Nogaj