Muzeum2017-10-10T10:02:07+00:00

Trzeci wspólny program Tria.

autor: Marek Tyszkiewicz-Sekieta źródło: Wkładka kasety

autor: Marek Tyszkiewicz-Sekieta
źródło: Wkładka kasety “Muzeum”, Pomaton 1991

autor: Janusz Halczewski źródło: Wkładka kasety

autor: Janusz Halczewski
źródło: Wkładka kasety “Muzeum”, Pomaton 1991

Z rozmowy z Natalią Gorbaniewską – “Solidarność z Polska powinna mieć swój odrębny wyraz” – Miesięcznik “Kontakt” – Paryż 1982

Napisałem to na wiosnę 81 roku. To było 20 piosenek, które były opisami obrazów polskich, malowanych w XIX i. XX wieku, na tematy tzw. narodowe i polityczne, czyli paradoksalnie, kiedy wszystko można było powiedzieć wprost, ja postanowiłem znowu sięgnąć do metafory i do dystansu historycznego, żeby starać się przekonać ludzi, że to co przeżywają nie jest czymś nadzwyczajnym i jedynym, tylko pewnym wydarzeniem w szeregu innych, że takich zrywów, rewolucji, momentów nadziei i klęsk w każdym pokoleniu zdarza się przynajmniej jeden czy dwa, że ocaleniem największych zdobyczy Solidarności warunkiem ocalenia jest przede wszystkim zdanie sobie sprawy, że należy o tym myśleć w sposób historyczny. Jest nie nam dane żyć w wyjątkowym momencie podczas tysiąclecia istnienia polskiej państwowości, nie my akurat jesteśmy najważniejsi na świecie, tylko uczestniczymy w czymś co ma swoje odpowiedniki, nie mówię analogie, dlatego, że przy wszelkich podobieństwach i łatwości aluzji Rosja a Związek Radziecki to zupełnie cos innego. Natomiast w sensie ludzkim to są mechanizmy bardzo podobne i powtarzające się, I po to sięgnąłem nie tyle po historię ile po obrazy o historii. Chciałem pokazać, że już było tylu artystów, którzy patrzyli na takie same rzeczy i zostawili po sobie pewne dzieła, które przetrwały do naszych czasów, ale w międzyczasie zmieniły znaczenie, albo je straciły czy znowu odzyskały i naprawdę trzeba o tym myśleć w sposób perspektywiczny, historyczny. Najlepszym przykładem tej sytuacji jest “Rejtan” Matejki. Ten obraz wisi w każdej klasie szkoły podstawowej w Polsce. Na stu uczniów, 99-ciu w ogóle na to nie patrzy bo jest to dla nich coś co się zdarzyło w końcu XVIII w. O czym się mówi ? bohater, patriota, a tamci to zdrajcy, ale po prostu nie przychodziło im do głowy, do momentu, w którym myśmy nie zaczęli o tym śpiewać, po Sierpniu, że to byli ludzie tacy, jakich oni widzą na co dzień. Tylko, że coraz mniej jest Rejtanów a coraz łatwiej być zdrajcą.

Fragment wywiadu “Nigdy nie pisaliśmy na zamówienie…”, “Przekaz” nr 1 – kwiecień 1985r.

Nie mogliście śpiewać tego, co chcieliście najbardziej. Musieliście śpiewać zgodnie z oczekiwaniami sali…

– Śpiewać, a nie pisać, dlatego, że nigdy nie robiliśmy tego, czego ludzie od nas żądali, tzn. nie pisaliśmy na zamówienie. Wręcz przeciwnie – gdy było jakieś zamówienie na konkret, to robiliśmy coś na odwrót. W tym czasie tworzyliśmy “Muzeum”. W okresie “Solidarności”, gdy odwaga staniała, twórcy estradowi (zdecydowana ich większość), “przywalała” wtedy jak mogła, można było używać brzydkich słów i grzmocić w ten reżim aż huczało. Wpadliśmy zatem na pomysł, by napisać coś, co umieścić całą tę rzeczywistość “Solidarności” w kontekście historycznym. Oczywiście nie liczyliśmy na jakieś nadzwyczajne efekty pedagogiczne, ale chodziło nam o to, by ludziom nie wydawało się, że są czymś absolutnie wyjątkowym, że nagle stało się coś, czego nigdy nie było i nigdy tak nie będzie. Próbowaliśmy skomentować ostatnie 200 lat naszej historii tak, żeby powstanie “Solidarności” i nastroje ludzi uwidocznić jako jeden z fragmentów mozaiki, którą jest nasza świadomość historyczna. No i okazało się, że to było trafne przemyślenie.

– Trafne, ale nie nagrodzone w odpowiedni sposób na Festiwalu Piosenki Prawdziwej w Gdańsku. Na festiwalu tym “ośmieliliście się” zaśpiewać rozentuzjazmowanemu tłumowi wizjonerskie “Budujcie Arkę przed potopem”.

Wypowiedzi artystów znajdujące się na wkładce kasety “Muzeum”, wydanej przez Pomaton w 1991 r.

Przemysław Gintrowski:
“Budujcie Arkę przed potopem…”, to wydarzyło się parę miesięcy później.

Jacek Kaczmarski:
Program “Muzeum” powstał w 1981 roku w oparciu o wybrane dzieła polskiego malarstwa historycznego. Jego intencją było umieszczenie polskich doświadczeń okresu “Solidarności” w perspektywie historycznej tak, by odbiorca pojął, że jest świadkiem procesu, a nie jakiegoś wyjątkowego wydarzenia.

Zbigniew Lapiński:
Nasz ostatni, niestety, wspólny program…

Daniel Wyszogrodzki (z książeczki dołšczonej do boxu “Syn Marnotrawny”, Pomaton 2004)

MUZEUM to trzeci po MURACH (1979) i RAJU (1980) program tria Gintrowski/ Kaczmarski/Łapiński (1981). Spośród blisko dwustu wykonań materiału na żywo, tylko nieliczne utrwalono na taśmie, a i to jedynie we fragmentach. Jedyny istniejący zapis pełnego koncertu pochodzi z sali warszawskiej “Zachęty” i zachował się w taśmotece pana Janusza Halczewskiego. Podobnie jak w bliźniaczej reedycji RAJU, także i tutaj niedoskonałości techniczne rekompensuje wartość artystyczna dzieła.

Szalony pomysł, jaki stoi za materiałem składającym się na MUZEUM, okazał się niesłychanie zapładniający twórczo (i – jak miało się okazać – sam Jacek Kaczmarski będzie wracał do niego w przyszłości wielokrotnie). Teksty piosenek wypływają z inspiracji malarstwem – głównie polskim i głównie historycznym, choć nie tylko.

Szalony pomysł? Pozornie. W tym szaleństwie jest bowiem ukryta metoda: poeta wykorzystuje historyczny kontekst dzieł malarskich do swoich ulubionych rozważań historiozoficznych, przy czym nie umyka mu ani ogólne wrażenie artystyczne dzieła (to najbardziej subiektywne), ani detale, czy nawet szczegóły techniki. Zaznaczamy raz jeszcze, że pomysłem “wyśpiewania obrazów” Jacek Kaczmarski wyprzedził słynne “Śpiewające obrazy”, tematyczny album Marka Grechuty z 1981 roku.

Jedynie dwa z zaprezentowanych tu tekstów wymykają się z tej formuły. Po pierwsze, słynny prolog Modlitwa o wschodzie słońca, do wiersza Natana Tenenbaumba, autora związanego przed laty z warszawskim STS-em. Słowa “chroń mnie Pani, od pogardy, od nienawiści strzeż mnie, Boże” nie wymagają komentarza i zaiste godne to motto w czasach eskalacji nienawiści i spowszednienia pogardy. Ballada o spalonej synagodze to drugi z “nie malarskich” tekstów w tym wyjątkowym MUZEUM. Ale po pierwsze, poszerza poruszaną tematykę historyczną o wątek ważny, acz nie reprezentowany w polskim malarstwie, po drugie – wiersz to bardzo malarski, obrazowy w detalach.

Polskie malarstwo romantyczne reprezentują między innymi Norblin, Gierymski i Michałowski, ale na pierwszy plan wysuwa się, otwierający cykl dwoma obrazami, ulubieniec pozytywistów, Jan Matejko. W pierwszej sali MUZEUM Kaczmarskiego witają nas dwie postaci-symbole: Rejtan i Stańczyk. Kiedy ten pierwszy rozdziera szatę w geście rozpaczy i bezsilności, widzimy go oczami rosyjskiego ambasadora:

“Koszulę z piersi zdarł, zupełnie jak w teatrze, Polacy – czuły naród – dali nabrać się” (Rejtan, czyli raport ambasadora). Drugi tymczasem – błazen czyli… intelektualista – ubolewa w cichości ducha nad własną niemocą, albowiem jego realna ocena sytuacji polskiego państwa pod rządami królowej Bony, wygłaszana przy akompaniamencie dzwoneczków na błazeńskiej czapce nie zda się na nic: “Gdybym pociągał sznury wielkich dzwonów, to bym z nich dobył najwyższego tonu” (Stańczyk).

Bliskim zainteresowaniem Jacka Kaczmarskiego cieszy się niezmiennie twórczość Jacka Malczewskiego, wybitnego polskiego symbolisty, nie stroniącego jednak od malarstwa reprezentatywnego i tematyki historycznej. Tutaj odkrywamy trzy smutne obrazy z “sybirackiego” cyklu mistrza: Wigilia na Syberii (“Siedzę i sam się w sobie nie mieszczę, patrząc na swoje życie, jesteśmy razem, czegóż chcieć jeszcze – jutro przyjdzie Zbawiciel”) oraz Zesłanie studentów (“Pod wielką mapą Imperium […] kończymy bliską Syberią skrócony kurs geografii”) i Powrót z Syberii (“Potem mnie długo, długo tu nie było i oto wracam z najdalszej podróży, stamtąd gdzie nic się z marzeń nie spełniło, tu gdzie najgorsze sprawdzają się wróżby”). Do zgoła innej, metafizycznej refleksji, natchnął Kaczmarskiego obraz Malczewskiego, Zatruta studnia: “Lecz są i tacy, którym łyk napoju, nad studnią jadu szepnie o spokoju, ci na bezdrożnych, północnych przestrzeniach, zapomną domu swego i imienia…”

Największe wrażenie robią jednak w tym cyklu utwory inspirowane malarstwem najnowszym, na wskroś współczesnym – ekspresyjnym, wstrząsającym, drapieżnym. Zaczyna się od Witkacego, wołającego z autoportretu: “Umysł mam twardy jak łokcie, więc mnie za to nie kopcie, że rewolucja dla mnie to czerwone paznokcie” (Autoportret Witkacego). Witkacy obsesyjnie bał się totalitaryzmu, a wystawa w tym MUZEUM nie szczędzi nam widoku jego skutków. Okropieństwa wojny znajdują wyraz w tekstach inspirowanych Rozstrzelaniem Wróblewskiego (“Minął bez echa krótki łoskot, to przechodzenie światów boso”) oraz pustym Birkenau Krawczyka (“Mizerne niebo czeka na swój pokarm”). Potem przychodzi nasza współczesność, daremnie szukać w niej jednak cichej, spokojnej przystani: “Upiorów małych rząd, zwieszony u poręczy w żyły nam sączy trąd” (Czerwony autobus). Przejmująca Kanapka z człowiekiem, drugi obraz Linkego, dopełnia obrazu egzystencjalnego szaleństwa naszych czasów: “Chleb wspaniały, człowiek z lekka był zgorzkniały”.

Właściwym finałem tego cyklu jest symbol ponadczasowy, Arka Noego – ta biblijna parabola ocalenia przed klęską zmaterializowała się w słowach natchnionych starymi arrasami wawelskimi. A owe słowa, pisane w 1980 roku, miały zaiste proroczą moc: “Budujcie Arkę przed potopem, niech was nie mami głupców chór, budujcie Arkę przed potopem – słychać już grzmot burzowych chmur!” Potop był już blisko…

Muzeum (Arka Noego)

Wydawnictwo: EMI MUSIC
Nośnik: płyta CD
Numer w katalogu: 3919692 094639196920
Data wydania: 2007
Nadesłał:
Informacje dodatkowe:
1 – słowa N. Tenenbaum
3, 6, 9, 14, 15, 16, 18, 19, 21 – muzyka P. Gintrowski
2, 7, 10, 11, 12, 17, 20 – muzyka Z. Łapiński

Muzeum (Syn Marnotrawny)

Wydawnictwo: Pomaton EMI
Nośnik: płyta CD
Numer w katalogu: 5434212
Data wydania: 2004
Nadesłał:
Informacje dodatkowe:

1 – słowa N. Tenenbaum
3, 6, 9, 14, 15, 16, 18, 19, 21 – muzyka P. Gintrowski
2, 7, 10, 11, 12, 17, 20 – muzyka Z. Łapiński

Muzeum / Raj

Wydawnictwo: Pomaton EMI
Nośnik: płyta CD
Numer w katalogu: 5434212
Data wydania: 2002
Nadesłał:
Informacje dodatkowe: W wersji CD albumu dodano brakujące utwory “Modlitwa o wchodzie słońca” i “Birkenau”.
Cyfrowy remastering nagrania (Kasina Studio).

1 – słowa N. Tenenbaum
3, 6, 9, 14, 15, 16, 18, 19, 21 – muzyka P. Gintrowski
2, 7, 10, 11, 12, 17, 20 – muzyka Z. Łapiński

Muzeum

Wydawnictwo: Pomaton
Nośnik: kaseta magnetofonowa
Numer w katalogu: POM 017 / POM 59031
Data wydania: 1991 / ?
Nadesłał: lodbrok
Informacje dodatkowe: Piosenki, które znaliśmy dotychczas jedynie z “podziemnych” i najczęściej pirackich kaset, już dawno zasłużyły sobie na oficjalne wydanie. Stało się to możliwe dopiero teraz gdy, dzięki panu Januszowi Halczewskiemu zdobyliśmy nagrania “Muzeum”, z których ze względów technicznych pominęliśmy dwie piosenki – “Modlitwa o wschodzie słońca” i “Birkenau”. Mamy nadzieję, że spodoba się Wam ona co najmniej tak jak Przemkowi, Jackowi i Zbyszkowi, którzy po wysłuchaniu kasety Pomatonu długo nie mogli uwierzyć, że tak kiedyś grali. (z okładki)
1 – słowa N. Tenenbaum
3, 6, 9, 14, 15, 16, 18, 19, 21 – muzyka P. Gintrowski
2, 7, 10, 11, 12, 17, 20 – muzyka Z. Łapiński

Muzeum 2

Wydawnictwo: Agencja Fonograficzna OSA
Nośnik: kaseta magnetofonowa
Numer w katalogu: (Muzeum 2)
Data wydania:
Nadesłał: Tomasz Kaczan
Informacje dodatkowe: Brak informacji na temat nagrania koncertu i wydania kasety.

1 – słowa N. Tenenbaum
6 – muzyka L. Llach Grande
1, 3 – muzyka P. Gintrowski
2 – muzyka Z. Łapiński
14 – muzyka W. Wysocki

Muzeum 1

Wydawnictwo: Agencja Fonograficzna OSA
Nośnik: kaseta magnetofonowa
Numer w katalogu: (Muzeum 1)
Data wydania:
Nadesłał: Tomasz Kaczan
Informacje dodatkowe: Brak informacji na temat nagrania koncertu i wydania kasety.

1 – słowa N. Tenenbaum
3, 6, 9, 14, 15, 16, 17, – muzyka P. Gintrowski
2, 7, 10, 11, 12 – muzyka Z. Łapiński