Polskie Radio wydało kolejną - po albumie "Dwie skały" - płytę z nowymi piosenkami Jacka Kaczmarskiego. To szczególny moment - artysta walczy o powrót do zdrowia, organizowane są koncerty, z których dochód ma pomóc w jego leczeniu.
Wielu przypomniało sobie o najlepszym z polskich bardów, wracają "Mury", "Obława", "Nasza klasa" i inne drapieżne songi. Ci, dla których Jacek Kaczmarski jest przede wszystkim artystą protestującym w czasach PRL-u, mogą być zaskoczeni utworami z "Mimochodem". Nowe czasy nie malują się tu ani różowo, ani wesoło.
"To utwory, które traktują o tym, co się nam w życiu przydarza mimochodem. A więc narodziny, dojrzewanie, nauka, pierwsza miłość, druga miłość, pierwsze rozczarowanie miłością, drugie rozczarowanie miłością, pierwsze zaangażowanie w wielkie sprawy, drugie zaangażowanie w wielkie sprawy, pierwsze rozczarowanie wielkimi sprawami, drugie rozczarowanie wielkimi sprawami, wreszcie wiek, kiedy się dużo wie i nic z tego nie wynika oraz śmierć, wszystko mimochodem. Mimochodem - to znaczy, że zdajemy sobie sprawę, iż coś w życiu zaszło, co o tym życiu decyduje, natomiast nie możemy już nic na to poradzić" - tak zaczyna się nowa płyta Jacka Kaczmarskiego, będąca zapisem grudniowego koncertu w Studiu im. Agnieszki Osieckiej. "Mimochodem" zawiera 19 utworów, napisanych w ciągu ostatnich dwóch lat i wykonywanych przez artystę od jesieni 2001 roku.
Album rozpoczyna piękny "Lot Ikara". Mitologia nie jest jedyną inspiracją artysty, są też piosenki mówiące o obrazach Goi i Breughla, powieściach Dumasa i Gonczarowa, a nawet prasowych fotografiach, jak w "Zakopywaniu głowy". Znajdziemy też gorzko-ironiczny portret z Wisłą w tle - "Przyśpiewkę byle jaką o europejskości Polaka".
Płyty słucha się świetnie, chociaż trudno uwolnić się od myśli o obecnej kondycji pieśniarza. Był czas, kiedy ostre spojrzenie Kaczmarskiego na peerelowską rzeczywistość dawało poczucie dystansu i - dzięki temu - widoki na przyszłość. Mury runęły, ale Kaczmarski ciągle widzi i opisuje to, czego wielu zauważyć nie chce albo nie umie. "Mimochodem" kończy "Upadek Ikara" - wiersz o słynnym płótnie Brueghla i ludzkiej obojętności. Od wczoraj album jest w sklepach.