Joanna M. Wojciechowska, "Bard z wysp Tonga?", "Gazeta Wyborcza" (wyd. olsztyńskie) nr 283, 2000r.
Pracuję też nad nowym programem, który przedstawię pewnie w przyszłym roku. Nosi roboczy tytuł "Mimochodem" i mówi o takich rzeczach, które się dzieją w życiu, a których nie zauważamy, aż stwierdzimy, że jest już za późno...
Jak układa Pan nowy program? Najpierw jest tytuł, a potem teksty, czy może odwrotnie?
Ze względu na to, że dzielę swój czas między Polskę a Australię, przez pół roku nie mogę pisać, bo albo jestem w trasie, albo odpoczywam po trasie. Wszystkie nowe pomysły, zbitki słów, doświadczenia i przeżycia, w których uczestniczę - spisuję. To się tak gromadzi i gromadzi, a po powrocie z trasy siadam i myślę, co z tym zrobić. Piszę jeden tekst, dwa, czasami bez żadnego przeznaczenia. Po kilku tygodniach zaczyna się to wszystko układać w całość. Ponieważ każdy program jest podsumowaniem jakiegoś okresu mojego życia, są tam wspólne tematy, wątek przewodni. Potem zostaje już tylko szukanie obrazów słownych.
Czy w związku z tym pisze Pan jeszcze teksty "do szuflady"?
Tak, i to bardzo dużo. Mam sporo tekstów pozaczynanych, nieudanych, moc notatek. Nie ma ani potrzeby, ani sensu drukowania tego wszystkiego, co piszę. Czasami coś się zmarnuje - leży, leży i zgnije, pomysł przepadnie. Sam gubię się czasem w tym wszystkim, ale człowiek tyle rzeczy gubi w życiu, że to nie jest żadna strata. Poza tym ludzie mi zawsze coś fajnego przynoszą. Ja nie mam instynktu zbieracza. Moje papiery przeglądam przy każdej kolejnej przeprowadzce. Mam sporo fajnych rzeczy, ale nie wiem, co z nimi zrobić.
Zapowiedź Jacka Kaczmarskiego spisana z albumu "Mimochodem"
Ten program to siedemnaście utworów powstałych w ciągu ostatnich dwóch lat, które traktują o tym co nam się w życiu przydarza mimochodem właśnie. A więc narodziny, dojrzewanie, nauka, pierwsza miłość, druga miłość, pierwsze rozczarowanie miłością, drugie rozczarowanie miłością, pierwsze zaangażowanie w wielkie sprawy, drugie zaangażowanie w wielkie sprawy, pierwsze rozczarowanie wielkimi sprawami, drugie rozczarowanie wielkimi sprawami, no wreszcie wiek, kiedy się dużo wie i nic z tego nie wynika oraz śmierć sama - wszystko mimochodem, to znaczy zdajemy sobie sprawę, że coś w życiu zaszło, co o tym życiu decyduje, natomiast nie możemy już nic na to poradzić