Live ’83

Live ’832017-10-10T10:02:05+00:00
W okresie po wprowadzeniu stanu wojennego (grudzien 1981) i aż do wyjazdu na stałe do Monachium (zima 1983-1984) Jacek Kaczmarski mieszkał w Paryżu, gdzie dość regularnie koncertował w lokalu (piwnicy) “Nasza Wiosna” w okolicach placu Bastylii. W tym to okresie nagrał, wydał i rozprowadzał poniższe trzy kasety.

Piotr Chruszczyński “Polski Paryż 1981-1989”, Biuletyn IPN nr 10(21), październik 2002.

“Na początku 1982 r. miejscem spotkań nowej, solidarnościowej emigracji stała się pracownia polskiego artysty Grzegorza Wróblewskiego. W miejscu zwanym “Nasza Wiosna” można było przy lampce wina posłuchać ballad w wykonaniu Jacka Karczmarskiego czy też Nataszy Czermińskiej i wymienić informacje na temat sytuacji w Polsce.”

Waldemar Kuczyński, “Zwierzenia zausznika”, BGW 1992

“To było miejsce związane właśnie z tym pierwszym pionierskim i dekadenckim okresem nowej grupki wychodźczej na paryskim bruku. Nazwa wzięła się oczywiście od hasła głośnego zimą 1981 roku: “Zima wasza, wiosna nasza”. Niedaleko placu Bastylii, w jednej z tysiąca anonimowych uliczek paryskich był zaniedbany lokal sklepowy z futryną wyłożoną pomalowanym na zielono drewnem. W lokalu trwał właśnie remont, w wyniku którego miało powstać coś, czego nikt nie potrafił przewidzieć. Przy ścianie na prawo od drzwi była ciasna dziura w podłodze, a w niej drewniane drabinoschody prowadzące do trzech chyba piwnicznych komór z sufitami sklepionymi w łuk. Przybysza otaczała zewsząd goła cegła. Panował tam półmrok, z którym współżyły słabe żarówki i płonące świece, a także lekki chłodno-stęchły zapach piwnicy. Jedna z sal to była sala występów, w ostatniej można było wypić wino, piwo lub kawę i przekąsić tanią kanapkę. “Wiosnę naszą” założyli nieznani mi młodzi ludzie z potrzeby jakiegoś towarzyskiego miejsca spotkań, żeby zabić choć na chwilę samotność emigracyjnego początku, a przy okazji zarobić. W “Wiośnie naszej” bywał często niezły tłumek, swoje najnowsze piosenki śpiewał Jacek Kaczmarski, przychodziła Natasza Gorbaniewska i inni emigranci rosyjscy, czescy, zjawiali się Smolarowie, Pomianowie. To miejsce było nam bardzo potrzebne, niestety, potrzeba bez siły nabywczej nie miała szansy, a wychodźczy tłumek z 1981 roku tą siłą jeszcze nie rozporządzał i po jakimś czasie “Wiosna nasza” została zamknięta.”

Z rozmowy z Grażyną Preder, “Pożegnanie barda”, wydawnictwo Nitrotest, Koszalin 1995

W tych trudnych dniach dołączyło do nas wielu nowych, nikomu wcześniej nie znanych ludzi. Między innymi warto wspomnieć o Grześku Wróblewskim, architekcie który prowadził małą firmę remontową. To on udostępnił swoją piwnicę polskiemu środowisku artystycznemu i w ten sposób powstała “Nasza wiosna” – takie centrum różnych dokonań artystycznych. Można tam było pojść, wypić wino, zjeść kanapkę i posłuchać, czy to muzyki, czy piosenki, czy spektaklu teatralnego. Poza tym Grzesiek byl inicjatorem zbudowania pomnika “Solidarności” na przeciwko ambasady polskiej, na Placu Inwalidów.

Live’83 vol.1

Live’83 vol.2

Live’83 vol.3

Nasza wiosna

Wydawnictwo: Oficyna Mlodzieży Niezależnej
Nośnik: Kaseta magnetofonowa
Numer w katalogu: 1
Data wydania: 1985
Nadesłał: Dauri, thomas.neverny
Informacje dodatkowe: Jest to reprint kasety “Live’83” nr 3 wydanej przez “Naszą Wiosnę” w Paryzu