jacek kaczmarski
jacek kaczmarski
Strona główna
Mapa strony

Twórczość
Życie
Media
Galeria
Ciekawostki

Forum

Dziękujemy

Linki
Kontakt

Kosmopolak

Fragmenty wywiadu z JK, na lotnisku we Frankfurcie nad Menem 18-go października 1987 roku. Wywiad nie był autoryzowany a opublikowane (w wydawnictwach drugiego obiegu) wersje roznią sie dość poważnie. Podajemy trzy wersje wypowiedzi nt "Kosmpololaka":


"Nie walczę pod żadnym sztandarem", rozmowa z Adamem Laskowskim (Promieniści, nr 16(110) Kraków, 6 VI 1988 r.)

- Skoro już mówimy o Twoich najnowszych dokonaniach, powiedz kilka słów o najnowszym programie "Kosmopolak".

- Jego tematem jest poemat satyryczno-dygresyjny "Widzenia na temat końca świata", opisujący mój pobyt w San Francisco i kontakty z tamtejszą Polonią i Amerykanami. Jest to taki absurdalny troszkę poemat od którego zaczęło się moje patrzenie na sprawy polityczne z dystansem, z ironią, z humorem; z surrealistycznego, a nie z martyrologicznego punktu widzenia.
Teraz stał się on rodzajem pamiętnika pisanego wierszem, we frazie bliskiej Brunonowi Jasieńskiemu (którego wielbię), mówiącym o moich przeżyciach emigracyjnych: w Australii, w Stanach, w Afryce, we Francji, w Niemczech...
Program składa się z tego poematu czytanego przez mojego przyjaciela i z piosenek, które są jakby wokół niego budowane. Samo pojęcie "kosmopolak" wzięte jest z twórczości polskiego publicysty i literata powojennej emigracji, zmarłego w 1961 roku w Gwatemali, Andrzeja Bobkowskiego, któremu marzyło się, żeby Polak nauczył się funkcjonować na Zachodzie jako normalny obywatel świata. Ta zbitka słów "Polak" i "kosmopolita", to właśnie jego pomysł. Program jest właśnie o tym, dlaczego to jest niemożliwe i jednocześnie o tym, jak bardzo jest mi to bliskie - swojego syna wychować chciałbym właśnie w duchu "kosmopolskości". Mówię (śpiewam) o tych wszystkich ograniczeniach, które spotykają Polaka wyjeżdżającego na Zachód, o tym że nie może wyzwolić się ze wszystkich swoich obciążeń kulturowych, politycznych, które są jego potwornymi wadami i... zaletami, które stanowią jakąś wartość w oczach świata, a której on nie potrafi spożytkować. Wartość tego, że żyje na styku kultury europejskiej i sowieckiej i posiada kolosalną wiedzę na temat komunizmu, Azji, ale nie potrafi tego przekazać wolnemu światu. To oczywiście tylko wielkie słowa, piosenki tych problemów ledwo dotykają, ale ich główną myślą jest to że coś w nas jest, coś czego nie umiemy nazwać, a co jest naszym lękiem przed światem.
Swoistym wyjątkiem jest piosenka o Czarnobylu (Dzień gniewu II), którą bardzo lubię i która nie walczy oczywiście z energią jądrową, ale mówi o anonimowej śmierci która czyha na każdego nie wiadomo gdzie...
Cykl piosenek o Powstaniu Warszawskim pozornie nie związany z kosmopolityzmem, ma dużo wspólnego ze świadomością Polaków na emigracji; jest to pewien symbol tych którzy w 1945 r. niby byli zwycięzcami jako alianci, a stracili ojczyznę. W poemacie jest taki fragment:
Szalał Londyn w lampionach, a im - Polskę ktoś zabrał,
Więc płakali "zwycięzcy" nad hańbieniem Jej zwłok.
Więc znowu o tym co jest naszym kompleksem, naszym ciężarem świadomościowym... i Powstanie i dzieje Polski niepodległej... i też coś zupełnie nowego, a mianowicie "wymazywanie białych plam". Wokół tego robi się dużo szumu, ale ja jestem przekonany, że jest to tylko próba wymazania z psychiki Polaków prawd ich oczywistych, bliskich, na których zbudowali swą świadomość historyczną; natomiast nie jest to próba ujawnienia nieznanych rzekomo faktów historycznych. Te fakty są Polakom dość dobrze znane już od dawna!


"Jam po prostu jest rusofil - antykomunista", rozmowa z Adamem Laskowskim (18 X 1987), INDEKS wydawany przez krakowski NZS (AR, PK i WSP)

Skoro mowa o Twoich najnowszych dokonaniach, "zareklamuj" może swój ostatni program pt. "Kosmopolak".

Te utwory które są na kasecie to piosenki napisane jakby wokół tematu programu, gdyż osią programu jest poemat dygresyjno - satyryczny, który zacząłem dwa lata temu w Kalifornii pisząc "Widzenia na temat końca świata". A teraz jest to rodzaj pamiętnika pisanego wierszem we frazie bliskiej twórczości Bruno Jasieńskiego, którego wielbię, o moich przeżyciach emigracyjnych. Poemat jest niedokończony, więc nie wiem kiedy zostanie opublikowany. Część ukazała się drukiem ("Puls" 21-23), część była na antenie, ale całości jeszcze nie ma.

Czyli, gdy ukończysz poemat, program zafunkcjonuje jako całość...

Mam nadzieję. Samo pojęcie "kosmopolak" wzięło się z twórczości literata, publicysty powojennej emigracji Andrzeja Bobkowskiego (zmarł w 1974 r.), któremu marzyło się, żeby Polak mógł funkcjonować na Zachodzie jako normalny obywatel świata. Stąd ta zbitka słów, jest to jego pomysł. Mój program jest o tym dlaczego jest to niemożliwe, a jednocześnie bardzo bym chciał, żeby to było możliwe. Program jest o wszystkich ograniczeniach, które spotykają Polaka wyjeżdżającego i przebywającego na Zachodzie, który nie może wyzwolić się ze swoich obciążeń kulturowych, które jednocześnie stanowią jego potworne wady, a z drugiej strony jedyną dla świata zaletę, jakąś wartość, której on nie umie wykorzystać. Wartość tego, że żyje się na styku kultur (Zachodniej i Sowieckiej) i ma się kolosalną wiedzę na temat tego czym jest komunizm, czym jest Rosja, a nie umie się jej przekazać ludziom żyjącym w wolnym świecie.
Są to oczywiście duże słowa i piosenki dotykają tylko tych problemów, jednak jest to ich główna myśl; od utworu "Bajka" do piosenki "Przeczucie (Cztery pory niepokoju)" - że coś w nas siedzi czego nie umiemy nazwać, a co jest naszym lękiem przed światem.


"Moją pasją jest życie", w : Jan Ostrowski, "Kosmopolak" (śpiewnik), Nowa Fala, 1987r.

- "Kosmopolak" to również tytuł Twojego ostatniego programu, który miałem przyjemność tutaj usłyszeć. Powiem szczerze, że jestem zaskoczony kondycją w jakiej się ciągle znajdujesz. Jednego dnia napisałeś 5 piosenek o pierestrojce do tego programu. Kilka programów to prawdziwe cacka. "Starość Norwida" wydaje mi się jeszcze lepsza niż napisana w kraju "Starość Piotra Wysockiego". W pisaniu o starości stajesz się coraz młodszy...

- Hm, albo lepiej się na starości znam.

- Ale powiedz parę słów o samej koncepcji programu.

- Jestem ciągle w trakcie pisania tego bardzo obszernego poematu satyryczno - dygresyjnego pt. "Kosmopolak", o moich doświadczeniach emigracyjnych. Dziełko omawia w zasadzie wszystkie moje podróże; ale nie jest autobiograficzne, lecz lekko fabularyzowane. Trzy postacie: Kosmopolak, Cwaniaczek i Patriota szwendają się po świecie po stanie wojennym. Poemat na tyle spodobał się moim współpracownikom i znajomym, że postanowiliśmy zaprezentować go ludziom ze sceny. A ponieważ jestem jednoznacznie kojarzony z piosenką, a nie deklamowaniem wierszy, więc powierzyłem je mojemu przyjacielowi Staszkowi Załuskiemu, natomiast sam napisałem dookoła tego poematu wiele piosenek, niekoniecznie związanych z emigracją, ale np. z poczuciem obcości jak "Opowieść pewnego emigranta", piosenka o Norwidzie, z tym wszystkim, co w jakiś sposób kojarzy się z przemijaniem, samotnością, wyobcowaniem... Zrobiło się dosyć przygnębiające widowisko, w związku z czym dla urozmaicenia dopisałem kilka utworów tego rodzaju co "Krowa" czy parę piosenek o pierestrojce. W końcu Związek Radziecki też jest częścią świata...

- I to całkiem pokaźną...

- Dlatego Kosmopolak musi mieć do tego stosunek, który wyrażony jest właśnie w pięciu piosenkach o pierestrojce, do której, nie ukrywam, osobiście nastawiony jestem bardzo sceptycznie.

- Jak większość Polaków.

- No, nie koniecznie, Rosiewicz śpiewa "Michaił, Michaił, ty postroisz nowyj mir..." o wolności idącej ze wschodu...

- Rosiewicz to stary kawalarz...

- Ale kilka poważnych osób zupełnie serio zastanawia się nad przemianami w ZSRR, które być może są nieodwracalne - w kraju Adam Michnik, a tu na zachodzie np. Leopold Unger. Ja w każdym razie nie jestem politykiem, ani poważnym historiozofem, w związku z czym mogę pozwolić sobie na drwiny w piosenkach.

jacek kaczmarski

Wypowiedź artysty znajdująca się na wkładce kasety "Kosmopolak", wydanej przez Pomaton w 1991 r.
"Kosmopolak" to szereg utworów napisanych niejako "przy okazji" powstawania poematu dygresyjnego pod tym samym tytułem. Większość z nich zawiera refleksje i doświadczenia emigracyjne, odwołujące się do sztafażu historycznego, i do moich osobistych przeżyć.

jacek kaczmarski


Fragment z rozmowy z J. Antczakiem i M. Nikodemskim - Autoportret z kangurem, Słowo Polskie 1998

Dz. - Co to znaczy być, jak w tytule jednego z pana programów, "Kosmopolakiem"?

J.K. - To znaczy poczuwać się do swoich korzeni, żyć z całym bagażem swojej świadomości kulturowej, który wynieśliśmy z historii i dokonań naszych przodków, a jednocześnie widzieć otwartymi oczami świat, interesować się wszystkim, co się wydaje interesujące i konfrontować te wartości.

jacek kaczmarski

Jacek Kaczmarski na temat Pomatonu, w trakcie czatu (rozmowy) na www.wp.pl, 13 października 2000
Pamiętam, jak ci chłopcy przyszli do mnie 10 lat temu z prośbą o pozwolenie wydawania moich kaset, kopiowali je po nocach w łazience, dowozili na koncerty rozpadającym się Wartburgiem, przyjeżdżali na piwo do Monachium.

jacek kaczmarski
Copyright © 1999-2011 www.kaczmarski.art.pl - Anna Grazi & Artur Nogaj