jacek kaczmarski
jacek kaczmarski
Strona główna
Mapa strony

Twórczość
Życie
Media
Galeria
Ciekawostki

Forum

Dziękujemy

Linki
Kontakt

Dzieci Hioba

Kaseta "Dzieci Hioba" zawiera piosenki, napisane przez Jacka w większości w 1989 roku. Jedynie "Wygnanie z raju", "Kołysanka dla Kleopatry" (muz. P. Gintrowski) i tytułowe "Dzieci Hioba" (muz. Z. Łapiński) powstały wcześniej - w latach 1978-81.

dzieci_hioba_zdjecie.jpg, 148 kB
autor: brak danych
źródło: Wkładka kasety "Dzieci Hioba", Pomaton 1991

Fragmenty wspomnień Tomasza Kopcia, współzałożyciela firmy Pomaton, www.pomaton.pl, 17 marca 2004 roku:

Pamiętam, jak z Piotrem Kabajem szukaliśmy pomysłu na "dorosłą" działalność w latach 90-tych. O ile przejście od Pomarańczarni do nazwy Pomaton było pomysłem oczywistym, dalej było trudniej. Pomyślałem, by wydawać śpiewniki z piosenkami Jacka. Zamiast przepisywać od kolegów bądź kserować, trzeba sprawić, aby można było twórczość Jacka kupować w księgarniach. Udało mi się zdobyć adres Kaczmarskiego. Napisałem do Monachium o Batorym, o harcerzach, o pomysłach i o Pomatonie. Potem zadzwoniłem. Jacek powiedział: Jak się masz! Powiedział też, że grał kiedyś w Batorym koncert i choć nas nie zna, sądzi, że można nam zaufać skoro byliśmy harcerzami z Batorego. Przysłał mi krótki list, który był przez wszystkie lata w Pomatonie moim największym zaszczytem i dowodem zaufania, którego staram się nie zawieść do dzisiaj.

Niniejszym wyrażam zgodę na wydanie moich dzieł wszystkich przez spółkę wydawniczą Pomaton w W-wie
Monachium, 7.12.89 r. - Jacek Kaczmarski.

Fragmenty wspomnień Tomasza Kopcia, współzałożyciela firmy Pomaton, www.pomaton.pl, Warszawa, 18 maja 2004 :

MONACHIUM
Jeszcze bardziej zaskoczyłeś mnie podczas mojej pierwszej wizyty w Monachium, kiedy pokazałeś mi gdzie i jak nagrywasz swoje piosenki, które potem dawałeś przyjaciołom, by przywieźli je do Polski. Nie mogłem uwierzyć, że nagrywasz się... sam. To znaczy, że ustawiasz w studio dwa mikrofony, następnie parametry na konsolecie i potem śpiewasz, podczas gdy w reżyserce nie ma nikogo! Rozumiałeś, że studio RWE było jedynie studiem emisyjnym, służyło najwyżej do rejestracji głosu. Tak nagrywane piosenki wystarczały na jakość transmisji do Polski, a nawet na jakość powielanych domowo kaset. Jednak, gdy dałeś mi programy KOSMOPOLAK I DZIECI HIOBA, by (chyba trzeba dodać: zrobić z nich)profesjonalne kasety, żałowałem, że w Wolnej Europie nie było lepszych warunków do nagrywania taśm-matek. A jednak - jak pamiętasz - jakoś się udało...

POMATON
No, właśnie. Przecież Pomaton miał w nazwie tylko: Oficyna Wydawnicza. Chcieliśmy wydawać śpiewniki z nutami i akordami, bo jako byli harcerze i studenci wiedzieliśmy, że młodzież tego potrzebuje, Ty zaś - najbardziej ze wszystkich twórców poezji śpiewanej -zasługujesz na całą serię takich śpiewników. Pamiętam, że na konkurs na serię okładek, wszyscy graficy przynosili pomysły z gitarami, które rozwalają grube mury albo z ludźmi uciekającymi przez czołgiem. Były też jakieś więzienne kraty, wszystko na dodatek w czerni i bieli. A nam bardzo zależało, aby przede wszystkim zobaczyć w Twojej twórczości poezję i tak właśnie te Twoje wiersze "opakować". Wiedziałem przecież z wierszy i rozmów z Tobą, że nie walczysz, tylko tworzysz. To zaś, że ludzie biorą Twoje pieśni na usta czy sztandary - w różnym celu - nie zawsze było zgodne z Twoimi intencjami. Dlatego też konkurs na serię okładek wygrała studentka, Blanka Łątka (Blanka - odezwij się!). Gdy kończyłem prace redakcyjne przy pierwszych czterech słownikach (śpiewnikach chyba?), przyjechałeś w maju 1989 roku do Polski. Na jednym z pierwszych spotkań położyłeś na stole dwie szpulowe taśmy radiowe z pytaniem, czy może nie wydalibyśmy przy okazji dwóch Twoich programów na kasetach (płyty CD były nowością światową i w Polsce jeszcze się o nich nie mówiło). Powiedziałem, że oczywiście i z przyjemnością. Potem spojrzałem na Kabaja, szukając ratunku, którego w jego oczach nie było. O produkcji kaset nie mieliśmy bladego pojęcia, ale już na drugi dzień... zaczęliśmy szukać. Kasety POM 001 i 002, KOSMOPOLAK i DZIECI HIOBA, ukazały się na pierwszą trasę Jacka i były wielkim sukcesem. A Pomaton? Już po miesiącu od opisanych wydarzeń staliśmy się Oficyną Wydawniczą i... Fonograficzną! I szykowaliśmy się do wydania naszej pierwszej płyty kompaktowej. Był to, oczywiście, Kaczmarski i album LIVE'90 - nasze pierwsze CD, o numerze POM CD 001.

Nagranie zostało zarejestrowane w 1989 r. w rozgłośni RWE w Monachium.

jacek kaczmarski
Copyright © 1999-2011 www.kaczmarski.art.pl - Anna Grazi & Artur Nogaj