Wypowiedź J.K. została wykorzystana w dwóch tych artykułach:
Krzysztof Masłoń, "Villon ma 40 lat", Rzeczpospolita - 01.03.1997. Krzysztof Masłoń, "Nie kłam sobie, a nikt ci nie skłamie", Rzeczpospolita - 17.04.2004.
Pytany o przyjaciół, Jacek Kaczmarski na pierwszym miejscu wymienia Andrzeja Koszyka, mieszkającego w Niemczech filmowca, którego poznał przez Agnieszkę Holland. Właśnie Agnieszka, Jacek Petrycki, Antoni Krauze, i - oczywiście - Krzysztof Kieślowski, całe kino "moralnego niepokoju", było tym środowiskiem, które w końcu lat 70. ukształtowało go i - jak twierdzi - przyspieszyło jego rozwój.
- Andrzej Koszyk w jakimś sensie mnie usynowił, w pierwszym okresie emigracji, opiekował się mną, organizował mi koncerty, woził po całej Europie. Dopasowaliśmy się do siebie jako biesiadnicy, obaj Barany, buszowaliśmy po Paryżu za jego pieniądze, potem się musiał wygrzebywać z długów. Wydał mi płytę "Karmaniola '82". Nie zapomnę naszego wspólnego pobytu u Jana Lebensteina, kiedy to obaj zastanawiali się nad tym, co ze mnie będzie.