jacek kaczmarski
jacek kaczmarski
Strona główna
Mapa strony

Twórczość
Życie
Media
Galeria
Ciekawostki

Forum

Dziękujemy

Linki
Kontakt

Padało, a nad głowami unosił się dym

W sobotę na warszawskich Powązkach zapłonęło kilka tysięcy świec. Świat żegnał poetę, barda, piewcę wolności - Jacka Kaczmarskiego.

Milczący tłum czekał na nabożeństwo żałobne w strugach deszczu. Przybyli przyjaciele, rodzina i wielbiciele twórczości. - Jesteśmy wdzięczni Jackowi za jego pieśń, pieśń życia - tymi słowami żegnał poetę ks. Wacław Oszajca. Po mszy kilkutysięczny tłum, ze świecami, odprowadził trumnę z prochami barda do Alei Zasłużonych. Tak ziściły się słowa piosenki Kaczmarskiego "Mury": "Świec tysiące palili mu, znad głów unosił się dym...". Nad grobem aktor Andrzej Seweryn recytował wiersze Jacka. Nikt nie mógł powstrzymać łez. Na koniec w zadumie odśpiewano "Mury". I wciąż padało. Kaczmarski zmarł 10 kwietnia w Gdańsku na raka krtani.

Anna Janiak
"Super Express", 26 IV 2004r., s. 2.

Nadesłali: Karolina Sykulska i Szymon Podwin.
Przepisał: radziu_88.
jacek kaczmarski
Copyright © 1999-2011 www.kaczmarski.art.pl - Anna Grazi & Artur Nogaj