|
Będzie ślubArtysta walczy z rakiem i wszystko wskazuje, że go pokona, choć lekarze dawali mu już tylko kilka tygodni życia. Dziś jeszcze mówi z trudem, w tchawicy ma rurkę, żywi się przez sondę samymi płynami i przecierami oraz marzy o kromce chleba i śledziu. Śpiewać nie będzie już nigdy, lekarze ze względu na stres, nie pozwalają mu nawet pisać. Kaczmarski tego zakazu jednak nie przestrzega. Mimo problemów finansowych związanych z kosztownym leczeniem - mieszka pod Gdańskiem w niedokończonym domku swojej partnerki Alicji - zaczyna patrzeć w przyszłość optymistycznie. Zamierza wziąć ślub. Z uroczystością czeka jedynie do chwili, kiedy normalnie będzie mógł napić się szampana - donosi. "Wieczór Wrocławia". Pijemy, żeby Kaczmarski mógł zakąsić szampana śledziem. Na zdrowie!
Nadesłała: Karolina Sykulska Przepisał: Tomasz Koper |