|
Ruszyli Jackowi na ratunekJacek Kaczmarski, bard "Solidarności", ma raka. Nie załamuje się i chce walczyć z chorobą, ale potrzebna mu pomoc. Przyjaciele i wielbiciele jego twórczości organizują w całej Polsce koncerty, z których dochód ma być przeznaczony na leczenie Jacka.
"Wyrwij murom zęby krat, "On natchniony i młody był, ich nie policzyłby nikt. On im pieśnią dodawał sił, śpiewał...". Tak było jeszcze niedawno. "Mury" brzmiały w latach 80. niemal na każdym strajku. Stały się symbolem walki z komunizmem. Dodawały otuchy. To był szok Teraz Jacek nie może śpiewać ani "Murów", ani żadnej innej pieśni. Niedawno lekarze wykryli u niego nowotwór przełyku. To był szok dla wszystkich, którym jego pieśni pomagały w trudnych chwilach. Szok dla rodziny i przyjaciół Jacka. - Nie jest tak źle, w końcu choroby też są dla ludzi - uspokaja wszystkich Kaczmarski. - Moi bliscy stresują się i przejmują całą tą sytuacją bardziej niż ja.
"...Za to Magda jest w Madrycie i wychodzi za Hiszpana, To można wyleczyć Choć jego słowa brzmią krzepiąco, jest jednak czym się przejmować. Medycyna potrafi dziś wiele i ten rodzaj nowotworu nie musi być wyrokiem (na tę samą chorobę cierpiał mąż Celine Dion). W przypadku Kaczmarskiego problem polega jednak na tym, że interwencja chirurgiczna może sprawić, że straci głos, a przecież jest śpiewającym poetą. Dla wszystkich, którzy kochają pieśni Jacka, byłaby to prawdziwa tragedia. Trudno sobie wyobrazić, by jego pieśni śpiewał ktoś inny. Na razie Kaczmarski korzysta głównie z pomocy najlepszych polskich bioenergoterapeutów. W przyszłym tygodniu zamierza podjąć leczenie w szpitalu w Innsbrucku. To kosztuje. Za terapię trzeba będzie zapłacić ok. 100 tysięcy zł. - Jacka i jego rodziny na to nie stać - mówi Jan Cieślak, przyjaciel Jacka i jego bliski współpracownik. - A do tego on sam nie może teraz zarabiać, bo przecież żył głównie z tego, że śpiewał. Przyjaciele pomagają Dlatego przyjaciele i wielbiciele barda rozpoczęli akcję zdobywania pieniędzy na jego kurację. W kwietniu odbędą się pierwsze koncerty, z których dochód w całości zostanie przekazany na leczenie Jacka. - Przez moją chorobę dowiedziałem się, jak wielu mam przyjaciół - mówi Jacek. - Wcześniej sądziłem sceptycznie, że mniej. Teraz okazuje się, że jest bardzo dużo osób, które chcą mi pomóc w potrzebie. Jestem wszystkim bardzo za to wdzięczny. Obecnie Jacek przebywa w Gdańsku. Jest przy nim stale jego ukochana kobieta - Alicja. Nie może spożywać żadnych pokarmów - pozostają mu jedynie płyny i kroplówki. Jest zmęczony nie tylko chorobą, ale i szumem wokół swojej osoby. Każdego dnia dzwoni do niego kilkadziesiąt osób. Odzywają się ludzie, z którymi nawet przez kilka lat nie miał kontaktu. Wszyscy, którym przez lata jego pieśni pomagały, dziś chcą spłacić dług i pomóc jemu.
"...Wraca teraz Głupi Jaś z kamienia, Pełznie drogą rok po roku - cal, Koncerty i cegiełki Dla Jacka"- 18 kwietnia 2002 r. koncert dla Jacka Kaczmarskiego w Kielcach Kielce - 18.04, godz. 18.00 - Kieleckie Centrum Kultury. Wykonawcy: Przemysław Gintrowski, Jacek Kleyff, Wolna Grupa Bukowina, Andrzej Poniedzielski, Elżbieta Adamiak, Piotr Bałtroczyk. - 19 kwietnia koncert dla Jacka Kaczmarskiego w Warszawie Warszawa - 19.04, godz. 20.00 - Akademik Alkatraz - Klub Alfa przy placu Narutowicza. Wystąpią: Antonina Krzysztoń, Tomasz Sikora, Piotr Szczepanik, Leszek Czajkowski. W planach są jeszcze koncerty: 25.04 w Warszawie w "Harendzie" oraz 17.05 rownież w Warszawie. Poza tym w maju odbędą się koncerty w Łodzi i Olsztynie.
Zbiórkę pieniędzy prowadzi:
Jacek Kaczmarski
Elżbieta Adamiak, piosenkarka, która razem ze swoim mężem Andrzejem Poniedzielskim zamierza wystąpić na koncercie charytatywnym w Kielcach:
Piotr Szczepanik, piosenkarz:
Piotr Bałtroczyk, dziennikarz, prezenter:
Przemysław Gintrowski, z którym Jacek wiele razy wspólnie występował:
Tadeusz Woźniak, piosenkarz:
Nadesłała: Iwona Leończuk |