|
Opinia o KelusiePoniższy fragment pochodzi z książki "Był raz dobry świat" - Jan Krzysztof Kelus w rozmowie z Wojciechem Staszewskim, wyd. Prószyński i S-ka Warszawa 1999 (tekst na okładce)Piosenki Jana Krzysztofa Kelusa, dla mojego pokolenia już w połowie lat siedemdziesiątych legendarne, a dla "pokolenia ' 68" boleśnie realistyczne, pozostają do dziś jedynym bodaj spełnieniem postulatów Zagajewskiego i Kornhausera: przedstawiają "świat nieprzedstawiony" PRL-u. Bez patosu i agresji, bez moralizatorstwa szkicują duchowy i materialny obraz czasu utraty niewinności, bezsilnej goryczy, degradujących kompromisów, czasu ironii - ostatniej broni bezdomnych. Mimo to nie ulegają pokusie heroicznej beznadziei - jest w nich nostalgiczne ciepło, współczucie dla człowieka słabego, otumanionego przez system przymusów i pozorów, a przecież zdolnego do zachwytu i miłości. Historyczny i obyczajowy konkret - szosa do Radomia, "maluch", więzienna menażka - staje się w tych wierszach symbolem epoki, a naturalny sposób śpiewania JKK nadaje im walor prawdy trwalszej niż kontekst polityczny i muzyczne mody. Jacek Kaczmarski Podziękowania za dostarczenie tekstu i jego opracowanie dla Lodbroka |